Pogoda na pszczoły

Kiedy zaczynamy przygodę z obserwowaniem pszczół, musimy się nauczyć różnych rzeczy, które z czasem staną się dla nas niemal tak oczywiste jak oddychanie – dostrzegania owadów na kwiatach, odróżniania pszczoły od nie-pszczoły, a także oceniania pogody pod kątem szans na dobre obserwacje. Aktywność owadów jest bardzo mocno uzależniona od warunków pogodowych, i pszczoły nie są tutaj wyjątkiem. Nie jest to oczywiście jedyny czynnik wpływający na sukces naszych poszukiwań, ale niewątpliwie jeden z kluczowych.

Ogólnie rzecz biorąc, pszczoły są aktywne w ciągu dnia i przy dobrej pogodzie. Wielkim sukcesem z pewnością nie zostaną uwieńczone poszukiwania:

  • bardzo wcześnie rano (jeśli dotąd obserwowaliście ptaki, ale nie lubicie zrywać się o świcie, to pszczoły mogą być dobrym wyborem),
  • wieczorem,
  • w deszczu,
  • w pochmurny i chłodny dzień,
  • w niskiej temperaturze,
  • przy silnym wietrze,
  • a kombinacja powyższych czynników tylko zmniejsza Wasze szanse.

Chciałabym przy tym zaznaczyć, że mówię tutaj o „standardowych” obserwacjach, polegających na szukaniu pszczół odwiedzających kwiaty. Specyficzne oczekiwania mogą wymagać specyficznej pory, na przykład jeśli chcecie zobaczyć śpiące pszczoły, to świt będzie oczywiście słusznym wyborem.

Jakie w takim razie będą idealne warunki na obserwacje?

  • Nasłonecznienie. Pszczoły lubią, kiedy jest słonecznie. Jest to tym ważniejsze, im jest chłodniej. Pochmurny dzień wczesną wiosną, przy 10°C w cieniu, będzie zdecydowanie gorszy do obserwacji niż tak samo pochmurny dzień w środku lata, przy 25°C.
  • Temperatura. Musi być ciepło. Trudno mi tutaj określić ściśle dolną granicę, przy której pszczoły będą aktywne. Często można spotkać się z temperaturą około 12°C jako tą graniczną, ale tak naprawdę zależy to od innych czynników pogodowych, pory roku czy gatunku pszczoły. Głodna królowa trzmiela wiosną może latać przy temperaturach rzędu kilku stopni, wczesnowiosenne gatunki samotnic też nie mogą zbytnio wybrzydzać. Temperatura zmierzona w cieniu a ta, którą odczuwają pszczoły latające w słoneczny dzień, to też dwie różne rzeczy. Ja zwykle oceniam temperaturę „na oko” – wiem, że to mało pomocne, bo to wyczucie przychodzi z czasem. W dobie globalnego ocieplenia trzeba zwrócić też uwagę na drugą stronę medalu, czyli fale upałów. Pszczoły lubią ciepło, ale ma to swoje granice. Kiedy temperatury są bardzo wysokie, np. ponad 30 stopni, to pszczoły będą zaczynać swoją aktywność wcześniej i przerywać ją w najgorętszych okołopołudniowych godzinach. Wtedy warto np. zamiast o 10, wybrać się w teren o 8, i o 13 kończyć obserwacje (również dla swojego bezpieczeństwa).
  • Godziny obserwacji. Z zastrzeżeniem tego, co pisałam powyżej, za najlepszy czas do obserwacji pszczół uważam przedział mniej więcej 9-15. Jest to orientacyjny zakres, i im pozostałe warunki są korzystniejsze dla pszczół, tym możemy ten przedział bardziej poszerzyć. W ciepłe, letnie dni, można spotkać pszczoły jeszcze nawet późnym popołudniem.
  • Wiatr, deszcz. W silnym wietrze pszczoły latają niechętnie, ale lekki wiatr nie powinien być przeszkodą, jeśli poza tym warunki są w porządku. Natomiast deszcz zwykle oznacza, że nie ma zbytnio sensu wybierać się na obserwacje – również dlatego, że zwykle nawet gdy sam opad jest leciutką mżawką, to w dość oczywisty sposób wiąże się z innymi niekorzystnymi czynnikami, mianowicie zachmurzeniem, a także obniżeniem temperatury.

Jest pewien rodzaj pogody, w którym osobiście dosyć lubię obserwować, mimo że zgodnie z powyższymi informacjami nie należy do optymalnych. To sytuacje, kiedy co jakiś czas chmury przysłaniają na chwilę słońce, i na przemian jest ciepło i słonecznie oraz pochmurno i chłodniej, a zmiany są szybkie i dość częste. W takich warunkach pszczoły wylatują, żeby żerować, a w momentach zachmurzenia po prostu przysiadają tam, gdzie akurat są – na kwiatach, liściach itp. W tych wolniejszych momentach można je spokojnie poobserwować i obfotografować, co bywa wyzwaniem wtedy, kiedy cały czas aktywnie latają.

W skali roku czas na obserwacje rozciąga się od wczesnej wiosny (marzec-kwiecień) do późnej jesieni (wrzesień-październik), przy czym oba te ekstrema charakteryzują się mniejszą liczebnością pszczół, a mniej więcej maj-lipiec to środek sezonu i wtedy dzieje się najwięcej.

Wybór idealnego dnia nie gwarantuje niestety sukcesu obserwacji. Trzeba wybrać też dobre siedlisko, w którym żyje wiele pszczół (przy czym niekoniecznie trzeba w tym celu wyjeżdżać daleko, takie siedliska istnieją nawet w dużych miastach). A czasami, mimo pozornie wszystkich warunków spełnionych, pszczół po prostu nie ma. Też zdarzają mi się takie sytuacje, i nie pozostaje nic innego, jak się z tym pogodzić (i w miarę swoich możliwości, wspierać pszczoły i je chronić, co trochę zwiększa szanse na to, że będzie ich odpowiednio dużo, gdy przyjdzie nam ochota na obserwacje 🙂 ).

Dodaj komentarz