Pszczoła Roku 2026 – wyniki

Czas na podsumowanie plebiscytu na pszczołę właśnie zaczynającego się roku. Tym razem frekwencja była zdecydowanie mniejsza w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy wygrała pszczolinka ruda, ale cóż – kto się bawił, to się bawił, a kto nie, niech żałuje (i oczekuje ogłoszenia plebiscytu na 2027) 🙂

Zwyciężczyni 2026 zapewne nie będzie wielkim zaskoczeniem. To bardzo charyzmatyczny gatunek i jedna z najbardziej znanych pszczół niemiodnych. Jej rozpoznanie bywa trudniejsze, niż wielu z nas się wydaje, ale nie można jej odmówić tego, że nie sposób jej nie zauważyć, kiedy gdzieś się pojawi. Była pszczołą roku 2024 w Niemczech. Przed Państwem

zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea)

O zadrzechni fioletowej, która była przez pewien czas uznana za wymarłą w Polsce, oraz o jej bardzo podobnej „kuzynce”, zadrzechni czarnorogiej, pisałam tutaj. Obie zadrzechnie są u nas objęte ochroną gatunkową.

Jednocześnie uruchamiam głosowanie na Pszczołę Roku 2027 (klik)

A teraz czas na mały przegląd uzasadnień Waszych wyborów w głosowaniu. Ci, którzy brali udział, pewnie pamiętają, że nie wystarczyło kliknąć pola przy wybranym gatunku, ale trzeba było napisać swoje uzasadnienie. Stworzyłam ankietę w ten sposób, żeby zmniejszyć ryzyko inwazji botów albo podobnych złośliwych wydarzeń (chociaż, kto chciałby robić atak na wybory pszczoły roku?… ;)), ale wiele uzasadnień było tak ciekawych i sympatycznych, że chcę się z Wami nimi podzielić.

Pszczolinka niebieskawa Andrena cineraria: Znana także jako pszczolinka alternatywka – mogła wyglądać podobnie jak kilkadziesiąt innych krajowych pszczolinek, a jednak postawiła na niepowtarzalne połączenie czerni, bieli i granatu

Porobnica chabrówka Anthophora bimaculata: Przez te oczy zielone 😉

Trzmiel sześciozębny Bombus wurflenii: Bo wyobrażam sobie takiego trzmiela z trzema białymi ostrymi zębami na górze i na dole okrągłego otworu gębowego i to jest tak słodkie i zabawne, że żadna pszczoła tego nie przebija.

Smuklik złotawy Halictus subauratus: Bo jest jak promień słońca – byłyszczący, sprawiający radość i coś, co niekoniecznie chcemy mieć w oku na dłuższą metę.

Koczownica pasternakowa Nomada errans: za nazwę. nie dość, że ciągle zmienia miejsce, to błądzi. nomada errans 😉

Nęczyn grzebieniasty Sphecodes cristatus: Chyba najrzadszy gatunek pszczoły jaki dotąd widziałem 🙂 I ponownie odkryty na Mazowszu

A na koniec kilka uzasadnień naszej zwyciężczyni:

Jest zajebista, a mam wrażenie mało osób o niej wie, zróbmy rok 2026 rokiem edukacyjnym o Xylocopa violacea i zajebistym jak ona sama

Powodów jest kilka : jest największa, dzięki niej odbyłam kiedyś wspaniałą wycieczkę do Wrocławia, pojawiła się w 2025 roku w moim mieście, ba, widziałam ją na ROD gdzie mam działkę, miałam okazję przez chwilę cieszyć się jej obecnością na mej dłoni ( i drżeć przy okazji, czy mnie nie użądli!) i jest piękna!

O mateńko, jaki wybór 😳 Zadrzechnia dlatego, gdyż doskonale je znam i od lat obserwuję w naszym ogrodzie. Są przepiękne, dostojne, pracowite, doskonale widoczne i słyszalne 😁

Jest cudowna – piękne ubarwienie, super polska nazwa i fajnie że do nas wróciła

Dziękuję wszystkim, którzy brali udział w zabawie, a zadrzechni fioletowej gratuluję!

Dodaj komentarz