Rośliny dla pszczół

Jakie gatunki roślin powinny znaleźć się w miejscu, które chcemy uczynić stołówką dla pszczół? To wcale nie takie proste pytanie. Gatunki, których nazwy często przewijają się jako rośliny polecane dla zapylaczy, niestety nie zawsze są najlepszym wyborem, a czasami na dłuższą metę mogą nawet zaszkodzić przyrodzie – i samym pszczołom. Co ważne, sam fakt chętnego odwiedzania rośliny przez pszczoły nie znaczy jeszcze, że jest to dobry dla nich gatunek. Niektóre rośliny inwazyjne, np. nawłoć kanadyjska czy niecierpek gruczołowaty, są w czasie kwitnienia odwiedzane przez wiele owadów, ale ich obecność w środowisku powoduje więcej szkód niż korzyści i zmniejsza bioróżnorodność.

Liczba gatunków dobrych dla pszczół jest bardzo duża, ale to nie znaczy, że powinniśmy dążyć do posiadania wszystkich gatunków z listy w swoim ogrodzie! Przy wyborze powinniśmy kierować się tym, żeby rośliny były jak najlepiej dopasowane do warunków, które mamy (wilgotności, nasłonecznienia, rodzaju gleby itd.). Warto też naśladować skład gatunkowy dzikiej roślinności w naszej okolicy – dzięki temu będzie większa szansa, że przyciągniemy związane z tymi roślinami, już obecne niedaleko, gatunki pszczół. Planując roślinność, dopilnujmy, żeby od wczesnej wiosny do późnego lata bądź jesieni coś kwitło. Zapylacze są obecne w środowisku przez cały sezon i okresy, w których żadne kwiaty w okolicy nie są dostępne (bo jedne gatunki już przekwitły, a inne jeszcze się nie rozwinęły) oznaczają dla nich głód. Następujące po sobie gatunki roślin, które kwitną jedne po drugich w danym miejscu, noszą nazwę taśmy pokarmowej. Pamiętajmy, że drzewa i krzewy też kwitną i mogą karmić pszczoły. Co ciekawe, również gatunki wiatropylne, czyli nie potrzebujące odwiedzin zapylaczy, takie jak dąb czy brzoza, mogą być odwiedzane i stanowić ważne źródło pokarmu. W środowisku miejskim kwitnące drzewa są dla zapylaczy szczególnie ważne wiosną.

Najcenniejsze gatunki to te dziko występujące w naszym regionie. Niestety, równocześnie są one często trudne do kupienia. Obce dla naszego kontynentu kosmosy czy facelie nietrudno zdobyć w sklepie ogrodniczym czy internecie, natomiast ze świerzbnicą czy krwawnikiem może być większy problem. Zanim poświęcimy czas i energię na poszukiwanie takich roślin w sklepach, warto jednak rozejrzeć się wokół. Może się okazać, że wartościowe rośliny już rosną w miejscu, które chcemy przeznaczyć na łąkę kwietną, i wystarczy zmiana pielęgnacji tego miejsca, taka jak ograniczenie koszenia czy wyplewienie gatunków niepożądanych (np. inwazyjnych). Dobrym pomysłem jest też pozbieranie nasion rodzimych dzikich roślin w okolicy i wysianie ich u siebie w ogrodzie. Dzięki temu będziemy mieć nie tylko gatunki rodzime, ale dodatkowo pochodzące z lokalnej populacji, co dodatkowo wspiera różnorodność na poziomie genetycznym.

Rośliny obcego pochodzenia, sadzone w naszych ogrodach głównie dla walorów estetycznych, również mogą karmić dzikie pszczoły. Jeśli chcemy, aby spełniały obie te funkcje, dopilnujmy koniecznie, by nie były to gatunki inwazyjne, a także wybierajmy przede wszystkim rośliny niezbyt zmienione w stosunku do dzikich krewniaków. Odmiany o pełnych kwiatach mogą utrudniać zapylaczom dostęp do pokarmu. Są też takie, które w ogóle nie produkują pyłku i nektaru, a więc mimo że pięknie wyglądają, to są dla zapylaczy bezużyteczne.

Pod linkiem znajdziecie przykładową listę gatunków roślin dobrych dla pszczół, posortowaną na kilka różnych sposobów (m.in. po nazwie łacińskiej i czasie kwitnienia). Lista pochodzi z książki, którą opisywałam na blogu, i jest po niemiecku (ale nazwy łacińskie są uniwersalne :)). Jeśli potrzebujecie bardziej przyjaznego (i polskojęzycznego) opracowania niż to, polecam np. rozdział o roślinach w książce „Trzmiele Wrocławia” – jak sam tytuł wskazuje, jest to opracowanie skupione na trzmielach, ale inne pszczoły też skorzystają na tych roślinach 🙂 Warto upewnić się, czy gatunki, które chcemy wybrać, są u nas rodzime – możemy to zrobić, wpisując nazwy np. do bazy gatunków obcych IOP PAN czy checklisty roślin naczyniowych Polski.

Niektóre gatunki pszczół są specjalistkami pokarmowymi i mamy szansę na zaproszenie ich do ogrodu tylko jeśli znajdą się w nim preferowane przez nie rośliny. Na tych stronach (strona 1 i strona 2) znajdziecie listę przykładowych gatunków wyspecjalizowanych (oligolektycznych) wraz z ich roślinami pokarmowymi. Możecie je też obejrzeć na zdjęciach. Strona i pszczoły są niemieckie, ale większość przedstawionych gatunków można spotkać i u nas.