Rok temu, na początku stycznia 2024 (jak ten czas leci!) zaprosiłam Was do zabawy w plebiscyt na Dziką Pszczołę Roku 2025. W zalinkowanym wpisie możecie przeczytać, skąd ten pomysł, i o co chodziło. Z końcem minionego roku głosowanie się zakończyło, a ja podsumowałam głosy. Nie będę trzymać Was w niepewności: zwyciężczynią została
pszczolinka ruda, zwana też złocistą (Andrena fulva)

Drugie miejsce zajęła zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea), a trzecie trzmiel rudoszary (Bombus sylvarum).


W ankiecie prosiłam Was o zagłosowanie na jedną pszczołę oraz podanie uzasadnienia dla swojego wyboru. Niektóre uzasadnienia były bardzo ciekawe, więc postanowiłam podzielić się nimi z Wami. Oto one:
Nęczyn jasnoczerwony (Sphecodes miniatus) – „Bo jest zaniedbywalnie mała, a należy jej się coś od życia”. To uzasadnienie ujęło mnie chyba najbardziej ze wszystkich.
Trzmiel ziemny (Bombus terrestris) – „Bo ludzie się go boją, a nie powinni :)”.
Obrostka letnia (Dasypoda hirtipes) – „Bo to pszczoła feministka, ma zarośnięte nogi i zupełnie się tym nie przejmuje. Poza tym świetnie wygląda jej żółte ciało na niebieskich kwiatach cykorii. Czy może być coś piękniejszego na porannym, letnim spacerze od spotkania obrostki?”.
Wrzałka płaskozębna (Systropha planidens) – „Jest wyjątkowa ze względu na strategię pobierania pyłku i ciekawa z wyglądu. Rzadka na tyle, żeby aby umieścić ją na liście celów w sezonie, a jednocześnie na tyle zadomowiona, ze ten cel można zrealizować.” Na mojej liście ten gatunek wciąż jest, za to odhaczyłam jej kuzynkę, wrzałkę powojową (Systropha curvicornis).
Wałczatka dwuguzka (Heriades truncorum) – „Maleńka pszczółka, ale z charakterem.”
Makatka zbójnica (Anthidium manicatum) – „Nieuchwytny,nie pozuje do zdjęć,chyba że śpi” Potwierdzam.
Makatka zbójnica (Anthidium manicatum) -„Ta pszczoła powinna być pszczołą 2025, ponieważ Pan makatka wiecznie broi i nie boi się atakować większych od siebie pszczół.”
Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) – „Piękna i dostojna”.
Smuklik szerokopasy (Halictus scabiosae) – „Piękna i pracowita.”
Trzmiel gajowy (Bombus lucorum) – „Są grube, puchate, łagodne i umilają mi popołudnia w ogrodzie”
Koczownica świerzbnicowa (Nomada armata) – „Super nazwa na początek plebiscytu”. No, wystrzałowa…
Obrostka ciemnonoga (Dasypoda argentata) – „Urocza i najszybsza pszczoła jaką znam”
I na koniec jedno z uzasadnień dla zwyciężczyni, pszczolinki rudej: „Bo fajnie brzmi” 🙂
Kim jest nasza bohaterka? Jak wszystkie pszczolinki, których w Polsce stwierdzono około setki gatunków, jest samotnicą i gniazduje w samodzielnie kopanych norkach w ziemi. Można spotkać ją wiosną, w kwietniu i maju. Chętnie odwiedza porzeczki i agrest, więc jest z pewnością lubiana przez działkowców. Samica jest niesamowicie charakterystyczna – futerko na wierzchu tułowia i odwłoka jest gęste i jaskraworude, a głowa, nogi i spód ciała – czarne. Chociaż trzeba zaznaczyć, że takim wyglądem mogą się pochwalić osobniki, które nie zdążyły jeszcze wypłowieć ani wyłysieć. Te starsze mogą mieć bardziej przygaszone barwy i wyglądać na przykład tak jak na zdjęciu poniżej. Samce trudniej odróżnić od samców niektórych innych gatunków pszczolinek. Są drobniejsze, nieco inaczej ubarwione, a jedną z ich ciekawych cech jest ząbek u nasady żuwaczki.

A jeśli spodobała Wam się zabawa i chcecie wybrać przyszłoroczną bohaterkę, to tutaj link do głosowania (klik). Uwaga: nie stosuję zabezpieczeń przeciwko wielokrotnemu głosowaniu przez jedną osobę, ale proszę uprzejmie o głosowanie tylko na jednego kandydata. To w końcu zabawa, zwycięzca niczego nie wygra (poza oczywiście sławą przez rok i paroma edukacyjnymi postami na temat swojego gatunku), więc liczę na fair play 😀

Dodaj komentarz