Trzmiel ozdobny – Bombus distinguendus

W Polsce mamy około 30 gatunków trzmieli. Niemal wszystkie – z małymi wyjątkami, o których nie będę tu wspominać – są pod ochroną. Część z nich jest często spotykana, można je określić wręcz pospolitymi – jak trzmiel ziemny czy trzmiel rudy, inne są rzadsze lub wręcz bardzo rzadkie. Mamy też dwa gatunki uznane w 2002 roku za wymarłe. Trzmiela ozdobnego należałoby umieścić bliżej tej rzadszej strony skali. Według literatury występował kiedyś w Krakowie, ale nie miałam szczęścia go tutaj spotkać, nie słyszałam też o tym, żeby w ostatnim czasie widział go tu ktoś inny. Pewnego dnia udało mi się jednak spotkać tego pięknego trzmiela w innym miejscu.

O miejscu, w którym można trzmiela ozdobnego zobaczyć, poinformował mnie znajomy. Szłam więc niejako „na gotowe”, moim jedynym zadaniem było wypatrzenie latających pszczół. Trzmiel ozdobny jest dużym gatunkiem, o równym futerku w kolorze żółtym, z przepaską między nasadami skrzydeł. Można go pomylić z kilkoma innymi gatunkami z rodzaju, w tym – z trzmielem olbrzymim (Bombus fragrans), który jest jednym z dwóch wymarłych w Polsce gatunków. Trzmiel ozdobny ma jednak, w przeciwieństwie do olbrzymiego, jasny, a nie czarny spód ciała.

Szukając pszczół, dobrze znać ich upodobania, przede wszystkim te dotyczące roślin pokarmowych. Gatunek, na który „polowałam”, jest wielkim fanem koniczyny czerwonej. W miejscu, gdzie go szukałam, rosło jej dużo, więc nic dziwnego, że właśnie na tej roślinie go spotkałam. Koniczyny są chętnie odwiedzane również przez pozostałe gatunki trzmieli i szereg innych pszczół.

Pszczoła, którą widzicie na zdjęciach, to robotnica. Zdjęcia są z lipca, a o tej porze stare królowe trzmieli siedzą w gniazdach, natomiast młode nie zajmują się noszeniem pyłku, a tym – jak można się przekonać, rzucając okiem na koszyczki – zajmowała się spotkana przeze mnie pszczoła. Samce oczywiście również nie zbierają pokarmu dla rodziny, ba – nie mają nawet koszyczków.

Jak możemy się dowiedzieć np. z przewodnika terenowego do oznaczania trzmieli, autorstwa A. i L. Krzysztofiaków i T. Pawlikowskiego, trzmiel ozdobny tworzy niezbyt duże rodziny (do 100 osobników), może gniazdować pod ziemią lub na jej powierzchni i nie ma bardzo ścisłych wymagań co do siedliska – można spotkać go zarówno na terenach zalesionych, jak i otwartych. Ja spotkałam go na skraju lasu.

Dodaj komentarz