„The sting of the wild” Schmidt

Klasyk! Kiedy zobaczyłam tę książkę w jakiejś internetowej księgarni, wiedziałam, że muszę ją mieć – nieważne, czy jest w niej coś o pszczołach. Słyszeliście kiedyś o skali bólu Schmidta? Tak, to właśnie TEN Schmidt, a w książce opisuje żądlące owady z różnych stron świata i swoje badania nad nimi.

Mimo że niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, że autor powtarza się z pewnymi informacjami (właściwości żronki z gatunku Dasymutilla occidentalis, zwanej cow killer, znam już na pamięć), to książkę czytało się bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę to, czym jest słynna skala bólu (Schmidt testował na sobie użądlenia mnóstwa gatunków i oceniał ból na czterostopniowej skali), można oczekiwać po autorze ekscentryczności i opowiadania szalonych historii, i to oczekiwanie moim zdaniem książka spełnia. Opowieści o (często bolesnych) przygodach z dzieciństwa przypominają mi trochę te Goulsona, a (także bolesnych) historii z badań terenowych jest równie dużo.

Tutaj znajdziecie link do książki na LubimyCzytać. W momencie, kiedy piszę te słowa, nie ma tam za wiele – niewątpliwie książka nie cieszy się popularnością wśród polskich czytelników. Nic dziwnego, bo o ile wiem, nie została nigdy przetłumaczona na język polski. Myślę, że to poważne niedopatrzenie. Może kiedyś znajdzie się jakieś wydawnictwo chętne wydać ją w naszym języku, byłoby super.

Jedna odpowiedź do „„The sting of the wild” Schmidt”

  1. Tę skalę przytacza też wspaniały autor Eric Grissell w swojej książce z 2010 r. „Bees, wasps, and ants : the indispensable role of Hymenoptera in gardens”. Swoją drogą ten tytuł i kilka innych tego autora dostępnych jest w całości i nieodpłatnie w bibliotece cyfrowej openlibrary. Niech za rekomendację posłuży motto autora – w wolnym tłumaczeniu: dopóki nie poznasz tych owadów dopóty nie zrozumiesz swojego ogrodu.

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz