Żołna opowiada o pszczołach

W ostatnim czasie miałam całkiem sporo okazji do prowadzenia różnego rodzaju zajęć i warsztatów związanych z pszczołami, a niedługo szykują się kolejne. Jakoś nie znalazło się dla nich miejsce wcześniej na blogu, więc napiszę parę słów teraz, zbiorczo.

Bardzo lubię prowadzić zajęcia na temat pszczół. Mogę to robić dla osób w (prawie) każdym wieku i na różnym poziomie zaawansowania, jeśli chodzi o wiedzę przyrodniczą. Najczęściej wychodzi jakoś tak, że spotykam się z dziećmi – czasem tylko opowiadam im o zapylaczach, a czasem dodatkowo rysujemy kreskówkowe pszczoły. Takie zajęcia miałam ostatnio w Stobrawskim Parku Krajobrazowym (foto poniżej) oraz w jednym z warszawskich przedszkoli. Tych drugich zajęć trochę się obawiałam, bo zwykle pracuję z dziećmi uczęszczającymi co najmniej do szkoły podstawowej, ale wyszło bardzo fajnie – przynajmniej z mojej perspektywy 🙂 Co ciekawe, dzieci wcześniej miały zajęcia z pszczelarzami, więc wiedziały co nieco o pszczole miodnej, a ja uzupełniłam tę wiedzę o dzikie gatunki.

Na zdjęciu opowiadam, jak należy rysować odnóża u pszczół. fot. Jan Kaczmarek/ Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych
Tak powstają pszczoły na moich warsztatach rysunkowych. Na pierwszym planie samiec rozrożki chabrowej! fot. Jan Kaczmarek/ Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych

W Stobrawskim Parku Krajobrazowym miałam cały przekrój zajęć – najpierw warsztaty rysunkowe dla dzieci, później wykład dla starszych słuchaczy, a na koniec potężny blok wykładowo-terenowy dla pracowników Parku. To ostatnie wspominam chyba najlepiej, nie dlatego, że pozostałe zajęcia nie były fajne, ale warsztaty dla osób z większym doświadczeniem przyrodniczym prowadzę rzadko, a jest to świetna sprawa. Można wyjść poza podstawy i zająć się bardziej zaawansowanymi zagadnieniami, no i można spotkać naprawdę zakręcone przyrodniczo osoby, czyli jestem wśród swoich 😉 Wyjście w teren zawsze jest problematyczne, bo przy złej pogodzie niewiele się zobaczy, tym razem pogoda nie rozpieszczała, ale było lepiej, niż można się było spodziewać. Oprócz przyjrzenia się domkom dla owadów, całkiem nieźle zasiedlonym, oraz potencjalnym roślinom pokarmowym i siedliskom gatunków ziemnych, spotkaliśmy nawet kilka pszczół, w tym jedną złapaliśmy do obejrzenia.

Spacer z edukatorami z Zespołu Opolskich Parków Krajobrazowych i wypatrywanie pszczół w krokusach. fot. Radomir Bachar/Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych
fot. Radomir Bachar/Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych
Tyralierą w poszukiwaniu pszczół i ich gniazd. fot. Radomir Bachar/Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych

W najbliższym czasie szykują mi się kolejne miłe spotkania. Jutro będę miała wykład inaugurujący wystawę moich zdjęć w bibliotece w Pisarzowej (filia biblioteki w Starej Wsi) – to ta sama wystawa, która wisiała na Rajskiej w Krakowie, a teraz podróżuje po Małopolsce. Z kolei 12 maja będę gościem Festiwalu Permakultury w Grodzisku Mazowieckim:

Gdybyście chcieli mnie zaprosić na spotkanie, wykład, warsztaty, to tutaj namiary na mnie 🙂

Dodaj komentarz