Dzisiaj rozmawiałam o pszczołach z Piotrem Szczepańskim na kanale Wszechnicy. Jeśli macie ochotę posłuchać, to nagranie jest pod tym linkiem:
justynakierat
Pszczoły niemiodne i inne obserwacje przyrodnicze
Dzisiaj rozmawiałam o pszczołach z Piotrem Szczepańskim na kanale Wszechnicy. Jeśli macie ochotę posłuchać, to nagranie jest pod tym linkiem:
Fajnie to wyszło. Brawo Justyna.
PolubieniePolubienie
O, miło mi, że obejrzałeś, a jeszcze bardziej, że Ci się podobało!
PolubieniePolubienie
Potraktowałem to niemal jak podcast. Wywiad leciał w tle podczas pracy na kompie. Zwykle włączam radio naukowe, a tym razem mogłem posłuchać Ciebie. Wizje włączałem tylko momentami, nie była konieczna. Zaznaczam jednak, że teraz już wiem jak wyglądasz. Łatwiej mi będzie poznać na wypadek ewentualnego wspólnego wypadu w teren.
A żeby nie było, że jestem bezkrytyczny – w dwóch momentach nie zgadzałem się z Tobą, przynajmniej nie do końca. Raz podczas wyjaśnień o przyczynie podobieństw między różnymi gatunkami trzmieli, a drugiego przypadku nie pamiętam. W sumie to szczegóły i być może moje delikatne obiekcje są nieuzasadnione. Ale o tym może kiedyś, przy okazji.
PolubieniePolubienie
O, to bardzo dobrze, bo mam nadzieję, że do tego spotkania w terenie kiedyś dojdzie, a ja mam tak kiepską pamięć do twarzy, że nawet gdybym Cię już kiedyś widziała na zdjęciu, to i tak nie można na mnie liczyć w kwestii rozpoznania na żywo 🙂
Jeśli chodzi o te trzmiele, to chodzi o to, że poszczególne gatunki upodobniają się do siebie na zasadzie mimikry? Możesz napisać, czemu nie przekonuje Cię to wyjaśnienie? Według mnie jest całkiem rozsądne, biorąc pod uwagę, że niespokrewnione blisko gatunki trzmieli mogą wyglądać łudząco podobnie, a także to, ze jeden gatunek może przybierać kilka wzorów ubarwienia w zależności od położenia geograficznego. Obserwuje się też „kręgi mimikry”, gdzie na danym obszarze różne gatunki mają tendencję do bycia podobnymi do siebie.
https://www.nature.com/articles/s41598-022-22402-x
Chyba, ze masz na myśli coś innego – nie wykluczam, że mogło mi się zdarzyć powiedzieć w ferworze rozmowy jakąś głupotę, której nawet nie jestem świadoma:)
PolubieniePolubienie
Tak, cos innego. le to drobnostka, na którą na pewno nikt poza mną nie zwróci uwagi. To wina mojego ewolucyjnego i adaptacyjnego zwichrowania. Naprawdę nie ma sensu tego roztrząsać, pogadamy na żywo, jak się nadarzy okazja.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Oj, to może jakieś niefortunne sformułowanie w temacie (nie)celowości ewolucji? Jeśli tak, to sypię głowę popiołem, w tych tematach zdarzają mi się skróty myślowe, w słowie pisanym można to wyłapać i poprawić, a w rozmowie jak się powie, tak leci i zostaje… 🙂
PolubieniePolubienie
Dodaj komentarz