Mikołaj Siemaszko powiedział mi niedawno, że otwarto nowy konkurs na dotacje dla pszczelarzy, i jest on reklamowany jako „wsparcie bioróżnorodności”. To nie pierwszy tego typu program, i nie pierwszy w ten sposób reklamowany. Na pierwszy rzut oka połączenie „pszczelarstwo” i „bioróżnorodność” może wydawać się czymś najbardziej oczywistym świecie. Jednak rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Jakie mogą być korzyści dla przyrody z dotacji dla pszczelarzy? Pierwsze, co się nasuwa, to bardzo proste skojarzenie – będzie więcej pszczół, a pszczoły są pożytecznymi zapylaczami, poza tym zewsząd słyszy się, że giną. Sęk w tym, że pszczoły to nie tylko hodowana przez pszczelarzy miodna, której akurat wyginięcie nie grozi, a w wielu miejscach jest jej wręcz za dużo (pszczelarze mówią w takim wypadku o zjawisku przepszczelenia). Zwiększania populacji potrzebują natomiast przedstawiciele dzikich pszczół, a i to nie wszystkich, bo wśród prawie 500 gatunków stwierdzonych do tej pory w Polsce są zarówno takie, które mają się dobrze i wymagają co najwyżej dopilnowania, żeby ich populacja utrzymywała się na obecnym poziomie, jak i występujące rzadko lub lokalnie, oraz takie, których liczebność spada. Co więcej, zbytnie zwiększenie populacji pszczół miodnych może oddziaływać niekorzystnie na dzikie pszczoły i dokładać się do ich innych problemów, takich jak utrata siedlisk czy zanieczyszczenie pestycydami. Dlatego jeśli w ramach programu ma być dofinansowane zwiększanie liczby rodzin pszczelich, to trudno mówić o wspieraniu bioróżnorodności, a wręcz można mieć obawy o to, że różnorodność dzikich pszczół może być zagrożona.

Pszczoła miodna wchodzi jednak w interakcje nie tylko z innymi gatunkami dzikich zapylaczy, ale również z roślinami. Można spotkać się ze stwierdzeniem, że zwiększa ona różnorodność kwitnących roślin dzięki temu, że ułatwia (a u części gatunków wręcz umożliwia) im rozmnażanie. To oczywiście prawda, że pszczoła miodna odgrywa bardzo dużą rolę jako zapylacz. Jednak nie można zapominać, że oprócz niej jest mnóstwo innych zapylaczy (wspomniane 500 gatunków polskich pszczół, muchówki, motyle i wiele innych), które również mogą pełnić tę rolę, jeśli zadba się o ich obecność w środowisku. Przykładowo, dzikie pszczoły zapylają rośliny efektywniej niż pszczoła miodna. W związku z tym, jeśli chcemy zadbać o rozmnażanie roślin, lepiej zrobić to poprzez zapewnienie różnorodności dzikich owadów zapylających niż powiększanie populacji hodowlanej pszczoły miodnej. Takie działania mogą polegać na odpowiednim zadbaniu o roślinność (zataczamy tutaj trochę koło, bo liczebność i różnorodność roślin oraz zapylaczy napędzają się wzajemnie – im więcej kwiatów, tym więcej dzikich pszczół, a im więcej dzikich pszczół, tym rośliny mogą skuteczniej się rozmnażać, itd.). Można też zapewniać zapylaczom odpowiednie warunki do gniazdowania, ograniczać użycie pestycydów, zapobiegać suszy czy tworzyć korytarze ekologiczne, by łączyć ze sobą populacje.

To, że zwiększanie populacji pszczoły miodnej nie jest dobrym sposobem ochrony bioróżnorodności, nie znaczy, że żadne działania związane z pszczelarstwem tej bioróżnorodności nie wspierają. Pewne rodzaje działań mające na celu pomoc pszczole miodnej są korzystne również dla dzikich owadów. Przykładem może być zwiększanie bazy pokarmowej, przy szczególnym uwzględnieniu rodzimych gatunków roślin, ograniczenie zużycia pestycydów i innych trucizn, ochrona dzikich siedlisk korzystnych dla owadów, takich jak łąki i różnego rodzaju nieużytki. Również edukacja pszczelarzy w zakresie prawidłowej opieki nad pszczołami oraz profilaktyka chorób przyczynia się do polepszenia sytuacji dzikich pszczół. Pszczoła miodna zapada na wiele różnych, mniej lub bardziej groźnych chorób zakaźnych, a część z nich może przenosić się na inne gatunki. Im zdrowsza jest populacja pszczół miodnych w danym rejonie, tym mniejsze ryzyko zarażania pszczół dzikich.

Podsumowując – dotowanie pszczelarstwa nie zawsze przynosi korzyści bioróżnorodności, nawet jeśli jest tak reklamowane. Wszystko zależy od tego, jakie dokładnie działania są dotowane.

Do poczytania na temat pszczelarstwa i ochrony dzikich pszczół: https://naukadlaprzyrody.pl/2021/10/01/opinia-naukowcow-w-sprawie-zakladania-pasiek-miejskich-jako-formy-ochrony-pszczol/ oraz hodowli pszczół (nie tylko miodnej) https://naukadlaprzyrody.pl/2023/06/01/stawianie-pasiek-nie-pomaga-pszczolom/

Dodaj komentarz