Pszczoły w doniczkach

Zauważyłeś pszczołę kopiącą norkę w ziemi w doniczce na Twoim balkonie i nie wiesz, co o tym myśleć? Ten wpis jest dla Ciebie. Wiosną i latem co jakiś czas spotykam w mediach społecznościowych pytania o owady w doniczkach. Sama jestem od kilku lat szczęśliwą posiadaczką balkonowych miesierek, które gniazdują w skrzynce z sukulentami.

Gniazdowanie dzikich pszczół na balkonach kojarzy się zwykle z „domkami dla owadów” (takich wypełnionych trzciną, nawierconym drewnem itp), ale warto pamiętać, że większość gatunków pszczół gniazduje wcale nie w takich konstrukcjach, a w ziemi. Zasiedlanie doniczek nie powinno nas więc w świetle tej informacji jakoś specjalnie dziwić. Poniżej w punktach kilka informacji o doniczkowych lokatorkach.

Czy pszczoły w doniczce mogą stwarzać jakieś zagrożenie dla człowieka (w tym dzieci) albo zwierzaków domowych?

Gatunki gniazdujące w doniczkach, podobnie jak te z domków dla owadów, są nieagresywne i w związku z tym nie ma obaw, że w obronie gniazda zaatakują i pożądlą człowieka. Można im się przyglądać, obserwować, podlewać (o tym niżej) bez ryzyka. Samice wszystkich polskich pszczół mają żądła, więc użądlenie jest możliwe, ale dopiero jeśli owada złapie się w rękę albo przyciśnie. Ryzyko jest więc bardzo niewielkie, według mnie bardziej narażacie się, chodząc latem po łące 🙂 A nawet jeśli mielibyście takiego pecha (albo byli zdeterminowani, żeby pszczołę złapać), to ich żądło nie zostaje w skórze, a jad jest słaby w porównaniu z tym pszczoły miodnej czy os społecznych. Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, ani dorośli, ani dzieci nie muszą się obawiać doniczkowych pszczół. W przypadku zwierzaków, jeśli mamy egzemplarz łapiący owady, to jak już mu się uda, to jest oczywiście ryzyko użądlenia, natomiast jak wyżej – użądlenia samotnic nie są specjalnie bolesne, więc nie powinno się tutaj nic złego stać, w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy zwierzak próbowałby zjeść np. osę, która wpadła do pokoju.

Czy mogę podlewać kwiatki z pszczołą?

Nie znam opublikowanych wytycznych na ten temat, ale ja kwiatki z miesierkami podlewam tak samo jak przed osiedleniem się pszczół, i najwyraźniej im to pasuje, bo są u mnie od kilku lat. Na pewno nie powinno się „topić” doniczek, tak żeby woda stała albo ziemia była mokra i błotnista (ale kwiatkom takie traktowanie też raczej nie posłuży), i odradzałabym lanie wody wprost na wejście do gniazda. Natomiast w naturze też pada deszcz, więc gniazdo nie „rozpuści się” od podlania co jakiś czas, a zasuszenie na wiór też zapewne nie będzie pożądane z punktu widzenia rozwijających się w gnieździe larw.

Czy mogę przestawiać doniczki?

Doniczek z gniazdującymi pszczołami lepiej nie ruszać. Owady zapamiętują lokalizację gniazda i przeniesienie go utrudni im sprawę, a jeśli przeniesie się zbyt daleko, to mogą do niego już w ogóle nie trafić. Larwy w środku też są delikatne i lepiej nie fundować im wstrząsów, jeśli nie jest to konieczne. Jeśli nie macie innego wyjścia i musicie doniczkę przestawić, to dobrze robić to wieczorem/w nocy, kiedy owady śpią w gniazdach, albo w ogóle odczekać aż aktywność przy gnieździe się skończy (w zależności od gatunku, liczby gniazdujących pszczół i ich indywidualnych losów, to może być kilka dni, a może być i cały sezon aż do jesieni). Nie przenosimy na duże odległości, również z tego względu, że przenoszenie dzikich zwierząt i roślin może mieć negatywne skutki dla populacji. Więc jeśli przeprowadzacie się z Warszawy do Gdańska, to lepiej doniczkę z pszczołami zostawić w prezencie nowym lokatorom niż brać ze sobą.

Na zimę doniczka powinna zostać na zewnątrz, bo pszczoły potrzebują niskich temperatur. W pomieszczeniu mogą wyjść z gniazda przedwcześnie (np w środku zimy), albo nie ukończyć swojego rozwoju i zginąć.

Czy da się pszczoły przenieść, „wyprosić” z doniczki?

Niestety nie bardzo. Podziemne gniazda są delikatne i próby ich wykopania zapewne poskutkują zniszczeniem. Ale…

Czy pszczoły niszczą kwiatki?

Budowa gniazda polega na kopaniu podziemnych chodników i zaopatrywaniu ich w pyłek i nektar. Być może jeśli pszczół jest dużo lub roślina wyjątkowo wrażliwa, to mogą jej zaszkodzić, ale zwykle nie powinno być problemu, bo nie podgryzają korzeni ani nic w tym stylu 🙂

Jakie gatunki mogą gniazdować w doniczkach?

Zapewne różne 🙂 Ja spotkałam się (osobiście albo w relacjach innych osób w mediach społecznościowych) z miesierkami (Megachile), porobnicą włochatką (Anthophora plumipes) i przedstawicielami smuklikowatych z rodzajów Halictus i Lasioglossum. Oprócz tego mogą się zdarzyć przedstawiciele grzebaczy, które są błonkówkami, krewnymi pszczół.

Większość polskich gatunków miesierek przynosi do swoich gniazd kawałki liści, którymi wykładają wnętrze swoich norek.
Na zdjęciu smuklik złotawy (Halictus subauratus), jeden z przedstawicieli smuklikowatych.

Dodaj komentarz