Kiedy zaczynałam poznawać życie pszczół (czyli bardzo dawno, więc poniższy zapis zdarzeń jest do pewnego stopnia rekonstrukcją 🙂 ), zapewne pierwszą rzeczą, której się dowiedziałam w temacie przenoszenia przez nie pyłku było to, że mogą go nosić na tylnych nogach (jak pszczoła miodna i trzmiele). Podejrzewam, że nieco później dowiedziałam się, że niektóre gatunki mają na owych nogach koszyczki, a inne – włoskowe szczoteczki.

Z polskich gatunków pszczół pyłek w koszyczkach noszą pszczoły miodne i trzmiele. Pusty koszyczek jest błyszczącą powierzchnią otoczoną sterczącymi włoskami po bokach.

Kiedy koszyczek jest pełen, to pyłek przybiera charakterystyczną kulistą formę i jest jakby przyklejony do nogi. Powyżej trzmiel z mocno wyładowanym koszyczkiem.

Szczoteczka na nodze to – jak można się domyślić po nazwie – jej gęsto owłosiony fragment, zwykle na tylnej goleni. Pyłek nie zbija się w kulkę, ale tkwi między tymi włoskami, jak u obrostki letniej (Dasypoda hirtipes) na zdjęciu. Obrostki letnie mają szczoteczki wyjątkowo gęste. Inne pszczoły miewają je krótsze i mniej obfite.
Następnie dowiedziałam się o pszczołach noszących pyłek na spodzie odwłoka (to bohaterki mojej pracy magisterskiej – murarki, a także inne miesierkowate).

Szczoteczka na spodzie odwłoka tej miesierki trójbarwnej (Megachile maritima) na zdjęciu powyżej jest w kolorach rudym i beżowym.
To podstawowe sposoby zbierania pyłku przez pszczoły. Jednak jak to często bywa, rzeczywistość jest naprawdę skomplikowana i zniuansowana, i od takiego rozróżnienia tak naprawdę można dopiero zacząć poznawanie świata zbieraczek pyłku.
Samotki (rodzaj Hylaeus) nie mają ani koszyczków, ani szczoteczek, i przenoszą pyłek w wolu – innymi słowy, połykają go i tak transportują do gniazda, gdzie jest wypluwany. Niektóre gatunki mają z kolei włoski zarówno na tylnych nogach, jak i na spodzie odwłoka albo w innych częściach ciała, i włoski te pełnią większą lub mniejszą pomocniczą rolę przy noszeniu pyłku.
U pszczolinek mamy dwie ciekawe struktury, oprócz „tradycyjnej” szczotki na tylnej goleni. Pierwsza z nich to „flocculus”, który znajduje się na krętarzu tylnej nogi, czyli nad golenią. Druga to „koszyczek propodealny”, otoczona włoskami przestrzeń z tyłu tułowia. I na poniższych zdjęciach chciałabym Wam pokazać, jak wyglądają te struktury wypełnione pyłkiem.


Powyżej Andrena dorsata z pełnymi koszyczkami propodealnymi (zaznaczone na czerwono). Jak widać, to od nich zaczęła gromadzenie pyłku, bo szczoteczka na goleni (dość krótka u tego gatunku, zaznaczona na zielono) jest prawe pusta.

Ta sama pszczoła, widok z boku. Widać, że również flocculus (w niebieskim kółku) zgromadził trochę pyłku.


Oto druga pszczolinka, Andrena flavipes. U niej pyłek znajduje się we wszystkich trzech przeznaczonych do tego miejscach. Nie zaznaczam na zdjęciu, mam nadzieję, że potraficie sami je zidentyfikować.
Obie pszczolinki zostały złapane w ramach badań prowadzonych w ostatnich trzech sezonach. Głównym ich celem jest poznanie rozprzestrzeniania się pszczelich wirusów wśród pszczoły miodnej i pszczół dzikich.

Dodaj komentarz