Jeśli ktoś z czytających śledzi mojego Facebooka, to wie, że parę dni temu zobaczyłam, po raz pierwszy w swoim życiu, spójnicę zagorzałkę (Melitta tricincta). Nie miałam ze sobą przy tym spotkaniu dobrego aparatu i dziś chciałam tego gatunku poszukać w innym miejscu. Niestety nie znalazłam, za to pod obiektyw nawinęły się inne pszczoły.





Dodaj komentarz