Czarne, żółte i czerwone paski to w przyrodzie barwy ostrzegawcze. Są sygnałem, że posiadacz takiego ubarwienia może być niesmaczny, trujący lub jadowity. Zwierzęta rozpoznają te barwy jako zagrożenie i zwykle unikają tak ubarwionych gatunków. Dla nas takie barwy również są czymś odstraszającym, niepokojącym, wszak wiele osób wpada w panikę na widok osy…

Czy słusznie boimy się czarno-żółtych pasków? Okazuje się, że zwykle strach jest nieuzasadniony. Po pierwsze, w większości wypadków osy i inne żądlące owady nie mają najmniejszej ochoty zrobić nam niczego złego. Nawet szerszeń czy osa dachowa nie zaatakują pierwsze, o ile nie zbliżyliśmy się właśnie do gniazda albo nie zagroziliśmy im w sposób bezpośredni (na przykład przydeptując, przyciskając czy… panicznie oganiając się od nich gwałtownymi wymachami rąk).

Zbliżenie się do gniazda os społecznych stanowi realne zagrożenie pożądleniem (podobnie jak podejście do ula bez odpowiedniego zabezpieczenia). Jednak większość błonkówek to gatunki samotne. Nie bronią one swoich gniazd, co oznacza, że jeśli założą gniazdo w naszym ogrodzie, nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia. Gniazda te mają często postać małych dziurek w ziemi, są też gatunki budujące niewielkie gliniane „domki” o różnych kształtach, przyklejane np do ścian budynków, albo zajmujące drobne szczeliny w murze czy nieużywanych sprzętach ogrodowych. Te błonkówki wciąż mogą użądlić, jeśli zostaną zaatakowane bezpośrednio: na przykład złapane w rękę. Ich jad jest jednak zwykle słabszy od jadu gatunków społecznych.

Są i takie owady, które mimo ostrzegawczego wyglądu są zupełnie bezbronne. Nie mają żądła, nie potrafią nawet ugryźć. To mali oszuści, upodabniający się do swoich uzbrojonych kuzynów, aby zyskać ochronę przed drapieżnikami. Niestety, to, co świetnie działa jako ochrona przeciw ptakom (które zostawią takiego owada w spokoju zamiast go zjeść), nie jest już takie korzystne przy spotkaniu z człowiekiem. Zapewne wiele bzygów zginęło przygniecionych kapciem czy gazetą, bo ktoś pomylił je z osą i postanowił „zlikwidować zagrożenie” (choć tak jak opisałam powyżej, nawet szerszenie najczęściej żadnego realnego zagrożenia dla nas nie stanowią).


Dodaj komentarz