Grzebacz to nie pszczoła

Nie interesuję się jakoś przesadnie systematyką błonkówek i nie śledzę z uwagą najnowszych w niej zmian, a w nazewnictwie polskim sama nie jestem przesadnie biegła i zdarza mi się popełniać błędy, z powodu których systematycy złapaliby się za głowę. Ale to napisać muszę, bo dotyczy mojej ulubionej grupy i chciałabym, żeby była jasność, jak ona się nazywa i co obejmuje, a czego nie 🙂

Na zdjęciu taszczyn pszczeli – grzebacz, nie pszczoła 🙂

Zaczęło się od tego, że parokrotnie przeczytałam w internecie, jak ktoś nazywał grzebacza pszczołą (jeśli, szanowny Czytelniku, tak właśnie robiłeś, to nie odbieraj mojego wpisu zbyt osobiście, bo nawet jeśli to Twój komentarz czytałam, to nie byłeś jedyną osobą tak piszącą). Tymczasem grzebacze (czyli na przykład taszczyn pszczeli czy wardzanka) są z pszczołami blisko spokrewnione, ale do pszczół nie należą. Kim są pszczoły i skąd pomysł, by grzebacze do nich należały?

Wardzanka (Bembix rostrata) – grzebacz, nie pszczoła

Dawniej grzebacze i pszczoły należały do dwóch odrębnych nadrodzin: Sphecoidea i Apoidea. Okazało się jednak, że te grupy nie tylko są ze sobą bardzo blisko spokrewnione, ale ta pierwsza jest grupą parafiletyczną – oznacza to, że wszystkie zaliczane do niej gatunki mają wspólnego przodka, ale są też inne gatunki od tego przodka pochodzące, a będące poza grupą. Prostszymi słowy, grupa obejmuje jedną „bliska rodzinę”, ale niektórzy jej „członkowie” zostali z niej wyłączeni. Tymi wyłączonymi „członkami rodziny” są właśnie pszczoły. To trochę analogiczna sytuacja jak z ptakami, które – jak być może wiecie – właściwie powinny być gadami (pochodzą od dinozaurów), ale systematyka stworzyła dla nich osobny takson.

Grzebacz, ale w przeciwieństwie do dwóch pokazanych powyżej, przedstawiciel rodziny Sphecide, nie Crabronidae. Zidentyfikowany kiedyś na forum entomo.pl jako nęk świerszczojad (Sphex funerarius).

Ponieważ grupy parafiletyczne nie są lubiane w taksonomii, to połączono pszczoły z grzebaczami w jedną grupę. Odtąd w Apoidea były już nie tylko pszczoły, ale pszczoły i grzebacze. Apoidea dzieli się z kolei na rodziny. Pszczoły są zgrupowane w kilku rodzinach, grzebacze w kilku innych, a wszystkie one razem wrzucone do tej taksonomicznej szufladki o nazwie Apoidea. O ile wiem, nie ma „oficjalnej” rangi taksonomicznej, która grupowałaby pszczoły. Nie oznacza to bynajmniej, że to, co po polsku określaliśmy pszczołami, przestało istnieć albo że ta nazwa zaczęła obejmować więcej gatunków niż dotąd – pszczoły od zawsze były uznawane za dobrze wyodrębnioną, monofiletyczną (czyli pochodzącą od jednego wspólnego przodka) grupę – i mają też swoją łacińską nazwę: Apiformes albo Anthophila. Mimo że straciły swoją dawniejszą jednostkę taksonomiczną, pszczoły pozostały pszczołami.

Pszczoła w objęciach grzebacza. Grzebacze karmią swoje larwy pokarmem zwierzęcym, w przeciwieństwie do pszczół, których larwy są pyłkożercami. Tutaj ofiarą grzebacza (podejrzewam Cerceris z powodu kształtu odwłoka) padła jakaś przedstawicielka rodziny Halictidae.

Kim są zatem pszczoły? Otóż są to wszyscy przedstawiciele następujących rodzin: Apidae, Melittidae, Andrenidae, Colletidae, Halictidae, Megachilidae i Stenotritidae (przedstawiciele tej ostatniej nie występują w Polsce), i tylko oni. Tak jest również w piśmiennictwie anglojęzycznym: określenie „bee” odpowiada temu, co po polsku określamy jako „pszczoły”. Z grzebaczami i innymi błonkówkami nie jest tak prosto – po angielsku większość (albo i wszystkie?) żądłówek innych niż pszczoły i mrówki to „wasps”. Na polski słowo „wasps” można by tłumaczyć jako „osy”, ale po angielsku ma ono o wiele szersze znaczenie niż u nas. Na przykład u nas osami określa się przedstawicieli rodziny Vespidae, podczas gdy Anglicy mają też digger waps – „osy grzebiące”, czyli grzebacze, cuckoo wasps – „osy-kukułki”, czyli złotolitki, fig wasps – „osy figowe”, czyli przedstawicieli nadrodziny Chalcidoidea rozwijający się w owocach fig, i tak dalej, i tak dalej.

Lepiarka (Colletes sp) – pszczoła, nie grzebacz 🙂

Zakończę ten wpis taksonomiczną ciekawostką dotyczącą pszczół. Otóż rodzina lepiarkowatych (Colletidae) przez długi czas była uznawana za najpierwotniejszą – najbardziej zbliżoną do przodków wszystkich pszczół. Wynikało to np. z tego, że mają one języczek rozdwojony i rozszerzony na końcu, co przypomina nieco języczki grzebaczy. Niedawno okazało się, że ta cecha pojawiła się u nich niezależnie i nie są najprymitywniejszą, ale mocno zaawansowaną ewolucyjnie rodziną. Zaskakujące zwroty akcji w taksonomii mogą się, jak widać, wciąż zdarzać. Podobnie jak odkrycia nowych gatunków, i to niekoniecznie takich, które są rozróżnialne tylko poprzez badanie DNA – ale to już temat na inny wpis 🙂

Jedna odpowiedź do „Grzebacz to nie pszczoła”

  1. Ten rok jest chyba łaskawy dla taszczynów pszczelich, bo widziałam już kilkanaście sporych kolonii tych owadów, w tym jedną tuż na sąsiedniej ulicy (widzę to miejsce z mojego balkonu, choć, oczywiście, odległość jest zbyt duża, żeby owady dostrzec), na zapiaszczonym chodniku. Niestety, już chyba zniszczono tę własnie kolonię, teren zamieciono i zagrabiono. Dużą kolonię widziałam na brzegu lasu i kilka mniejszych w samym lesie – te jeszcze są, widziałam dziś norki, być może już puste. Z taszczynem pszczelim zapoznałam się właśnie w tego lata, kiedy razem z córką zaobserwowałyśmy tę kolonię w pobliżu domu i zainteresowałyśmy się, co to takiego.
    Co do systematyki błonkówek i w ogóle owadów, to trochę spokorniałam. Kiedy dołączyłam do grupy „100 gatunków”, dość beztrosko oznaczałam zaobserwowane owady. Co prawda publikowałam na grupie tylko te gatunki, których byłam pewna, ale kiedy poczytałam więcej na ten temat, zrozumiałam, że sprawa bynajmniej nie jest prosta.

    Polubienie

Dodaj komentarz