Mamy w Polsce dwa gatunki skrócinek: Macropis fulvipes i Macropis europaea. Różnią się dość subtelnie – samice przede wszystkim ubarwieniem tylnych odnóży, a samce – ilością żółtego na twarzy. To dość niezwykłe pszczoły, bo samice zbierają dla potomstwa nie tylko pyłek i nektar, ale również olejki roślinne. Po pyłek i wspomniane olejki latają wyłącznie na kwiaty tojeści – nic nie wiadomo o tym, żeby zbierały je z jakichkolwiek innych roślin.

Nieco inaczej jest z nektarem – tojeść go nie wytwarza, dlatego skrócinki muszą go szukać gdzie indziej. Na przykład na roślinach z rodziny złożonych, jak na zdjęciach poniżej.

Żerując na kwiatach, samice skrócinek często podnoszą tylne nogi (jedną lub obie) w bardzo charakterystyczny sposób. W książce „The Solitary Bees” wyczytałam, że jest to sygnał dla samców, mówiący: „nie jestem zainteresowana zalotami, zostaw mnie w spokoju”. Gdyby samiec udał, że nie rozumie aluzji, to wyciągnięte nóżki same w sobie są też barierą utrudniającą próby kopulacji.



A jak wygląda samiec? Otóż tak:


Dodaj komentarz