Na polskiej checkliście pszczół mamy około 470 gatunków (oznacza to, że tyle zostało przynajmniej raz w naszym kraju zaobserwowane i naukowo udokumentowane). Tylko część z nich odpowiada naszym wyobrażeniom o tym, jak powinna wyglądać pszczoła. W rodzinie smuklikowatych (Halictidae) jest szereg gatunków, które prędzej można wziąć za małe muszki niż pszczoły. Co ciekawe, część ich przedstawicieli jest społeczna, co oznacza, że mimo swojego mało imponującego wyglądu tworzą społeczności funkcjonujące podobnie jak to ma miejsce u pszczoły miodnej czy trzmieli.

Do rodziny smuklikowatych należą m.in. smukliki (Halictus – czasem dzieli się go na dwa rodzaje, Halictus i Seladonia) i pseudosmukliki (Lasioglossum – te z kolei bywają dzielone na Lasioglossum i Evylaeus), które czasami bardzo ciężko jest od siebie odróżnić, nie mówiąc o rozpoznaniu konkretnego gatunku. Trochę łatwiej jest chyba odróżnić samce od samic, bo te pierwsze mają bardziej wydłużone ciało i dłuższe czułki.





Te niepozorne pszczółki można spotkać nawet we wrześniu czy październiku, więc macie jeszcze trochę czasu w tym roku, żeby przyglądać się „małym muszkom”.

Dodaj komentarz